Warszawskie kolorowe dni

Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt 
Już dziś wyruszaj ze mną tam 
Zobaczysz, jak przywita pięknie nas 
Warszawski dzień 

Cz. Niemen „Mam tak samo jak ty”

 

Witajcie, witajcie.
Nie tak dawno z tymi samymi słowami na ustach, odwiedziliśmy naszą piękną stolicę.
Warszawa liczy sobie 12 wieków, i jak przystało na stolicę Polski, jest największym polskim miastem pod względem liczby ludności ( 1 764 615 mieszkańców) i powierzchni ( 517,24  km² ). Co ciekawe jest ona także jednym z najwyższych miast Europy po Moskwie, Paryżu, Frankfurcie nad Menem i Londynie. To w jej centrum stoi najwyższy budynek w Polsce – Pałac Kultury i Nauki, który swoimi 231 metrami zachwycił naszą Khedę. Gabryś, Maksio, Maciek i Kuba nie mogli z kolei oderwać wzroku od znajdujących się również na Placu Defilad  starych (bo pochodzących z okresu II wojny światowej) pojazdów wojennych.

„Ochom” i „achom” nie było końca, zachwycało nas wszystko – piękne zabytki, wyjątkowe pomniki, stare budynki, kolorowe tramwaje (których nie widać na ulicach naszego kochanego Przemyśla). W naszej pamięci już na zawsze pozostanie widok wyrzeźbionych nad portalem jednej z kamienic jedenastu gołębi i fantastyczna opowieść naszej Pani przewodnik o starszej kobiecie, która w czasie drugiej wojny światowej, pomimo ogromnej biedy, braku żywności karmiła te ptaki.

Wow! – to najkrótsza relacja naszego pobytu w Centrum Nauki Kopernik i Planetarium Niebo Kopernika. Odwiedziny w tym miejscu szczególnie przypadły do gustu Kubie, Błażejowi i Sebastianowi, którzy przekonali się na własnej skórze, co czuł Neil Armstrong, gdy stawiał stopę na Księżycu i zaniemówili po niezwykłym pokazie najnowszych nowinek astronomicznych.

Nasze dziewczynki – szczególnie Wiktoria, Kaja i Jessica rozpływały się na widok mieszkańców Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego. ZOO jest domem dla kilkunastu tysięcy gatunków zwierząt: wśród nich słoni, żyraf, surykatek czy jadowitych węży. Tutaj rodzina goryli wypoczywa w wygodnej rezydencji, a hipopotamy moczą się w nowoczesnym akwarium. Tutaj znajduje się Willa Żabińskich – podczas II wojny światowej dyrektor ZOO Antoni Żabiński i jego żona ukrywali tu osoby potrzebujące pomocy – głównie Żydów zbiegłych z getta. Ich losy przedstawia hollywoodzki film „Azyl” z 2017 roku.

Także Wisła uczyniła nam niezwykłą przyjemność kołysząc rytmicznie naszą łódką. Rejs był wspaniały!

Aby jeszcze bardziej rozbudzić nasz warszawski apetyt, zaproszono nas na spotkanie z wybitnymi sportsmenkami, które pokazały nam zupełnie inne, biegowe oblicze stolicy.

Zobaczcie jak to wszystko wyglądało:

« 1 z 6 »

 

Nie byłoby tej wspaniałej warszawskiej przygody, gdyby nie NIEZASTĄPIONA i zawsze o nas PAMIĘTAJĄCA Pani Małgosia Markiewicz.

 

Droga Pani Małgosiu,

mówi się, że:
„Anioły są wśród nas
spotykasz je co dzień. 
Znajomą mają twarz (…)”

Pani gołębie serce, anielska dusza i pełne miłości gesty
sprawiły, że na te kilka chwil Warszawa stała się dla nas rajem na ziemi.

Dlatego też…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *